niedziela, 19 sierpnia 2012

2. Wibo Color Power

Hej, jest nieco po 10 i właśnie zasiadłam do mojego (nie)ukochanego netbooka, pijąc frugo i pożerając bułkę z Nutallą, a właściwie bułkę z Nutellą ;)

Mój dzień zaczął się o 13, kiedy wstałam z trudem z mojego cieplutniego łóżka. koło 14 zjadłam śniadanie, trochę poleniuchowałam, a na 17 umówiłam się z koleżanką pod galerią. Oczywiście nie obyło się bez przygód, ale z moim talentem nic nie idzie nigdy  według planu. Pochodziłyśmy troszkę po galerii, powzdychałam nad lustrzanką (moje marzenie<3) i poszłyśmy na powietrze. Siedziałyśmy, gadałyśmy, aż w końcu każda odeszła w swoją stronę. Ja udałam się do babci u której zostawiłam rower, i pojechałam do domciu ;)

Tak, próbuję się rozpisywać, nieźle mi idzie, prawda? :D Co do mojego planu na jutro, to - dziadkowie, rower, biblioteka ;) No i oczywiście spróbuję znależć czas na notkę ;)

Po przydługim wstępie zaczynam wreszcie pisać to, co planowałam :P A więc, lakier Wibo Color Power - nie widzę nigdzie numerka. Dostałam go na urodziny, pod koniec maja, od Olivii. Lakier ma niesamowity kolor, nieco ciemniejszy niż na zdjęciach.


(+) Kolor
(+) Trwałość - ja dotrwałam do 3 dni, potem
zmyłam ;)
(+) Konsystencja - bardzo łatwa aplikacja
(+) Krycie - 1 warstwa

(+)/(-) Cena - przeciętna.

(-) Bardzo odbarwia paznokcie! U mnie nawet na kilka dni!

Ogólnie daję 6/10. Na paznokciach bezbarwny na bazę, 1 warstwa koloru i 1 warstwa top coat.

Przepraszam za jakość zdjęć, robione z lampą ;) Pisałam ten post godzinę! Same zdjęcia łądują się chyba z kwadrans... Idę spać, do jutra!

xoxo Kathysia

Brak komentarzy: